Kilka słów o suszeniu gruszek…

GruszkiSuszone gruszki są jeszcze bardziej słodkie niż świeże, ale mimo to, a może właśnie dlatego są pyszne. Nie suszę gruszek co roku, bo nie co roku znajoma grusza rodzi owoce…

Suszenie owoców jest tak samo proste jak suszenie grzybów – jednak w przypadku gruszek zajmuje naprawdę sporo czasu zanim owoce są dosuszone.

Suszone owoce, które mamy szansę kupić w sklepie są dodatkowo konserwowane np. siarką, żeby się nie psuły. W domu nie używamy żadnych dodatkowych środków, żeby zakonserwować nasze owoce – one się konserwują, przez pozbawienie ich wody. Muszą być w związku z tym bardzo mocno dosuszone. W prawdzie gruszek nie dosuszam aż tak mocno jak grzyby – te muszą pękać z trzaskiem, żebym była pewna, że są suche, Dobrze jest jednak jeśli bardzo trudno jest je pogryźć. Muszą się łamać, a nie rwać.

Suszone gruszki z przyjemnością możemy pogryzać przed telewizorem.  Energia zużyta na ich pogryzienie i przeżucie jest prawdopodobnie bliska tej, która wchłaniamy zjadając je. 😉 Dobrze jest jednak pogryzać na przemian suszone śliwki i inne suszone mniej słodkie owoce – np. suszone jabłka tudzież suszone śliwki.

Oczywiście wykorzystujemy je także do przygotowania kompotu z suszu na Wigilię. Ponieważ gruszki suszę zwyczajnie w elektrycznej suszarce do grzybów, nadają się one także do przygotowania kompotu z suszu ze świeżymi pomarańczami.

Co jest ważne w przygotowaniu gruszek do suszenia?

Owoce myjemy, usuwamy gniazda nasienne oraz wszystkie napotkane komórki kamienne.

Komórki kamienne to takie twarde grudki, które są naokoło gniazd nasiennych, a często znajdują się też w okół naturalnych zmian na skórce gruszek. Szczególnie dużo jest ich w dzikich i zdziczałych gruszkach tudzież w ulęgałkach. Jest wtedy sporo roboty przy szykowaniu gruszek do suszenia. Moje gruszki niestety właśnie takie są, ale przecież ich nie wyrzucę. Są mimo to niesamowicie pyszne.

Gruszki kroimy na kawałki nie grubsze niż 1/2 cm. Grubsze suszą się naprawdę niemiłosiernie długo. Nie obieramy gruszek ze skórki – moim zdaniem nie warto. Do kompotu jak i do pogryzania lepsze są ze skórką, bo ta dodaje im nieco wytrawności.

Wszystkich posiadaczy nadmiaru gruszek zachęcam do ich suszenia – oczywiście w daniach, kiedy suszarka nie jest wypełniona grzybami.

Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *